Pomiń menu
Spis treści
Menu

Obiekty

Czego pilnować, zanim mała gmina zamówi projekt hali sportowej

Hala sportowa to dla małej gminy często największa inwestycja kubaturowa w dekadzie. Najważniejsze decyzje zapadają na etapie koncepcji, zanim ktokolwiek policzy pierwszy kosztorys. Potem można już tylko poprawiać.

Tekst: Magda 5 min czytania

Gminna hala sportowa w małym miasteczku widziana z zewnątrz

Kilka razy w swojej karierze siedziałam na spotkaniach, na których wójt, dyrektor szkoły, radny i prezes lokalnego klubu tłumaczyli, jakiej hali potrzebują. Każdy mówił o czymś innym. Dyrektor myślał o lekcjach wychowania fizycznego, prezes klubu o rozgrywkach ligowych z widownią, radny o sali na dożynki i koncerty, wójt o tym, ile to będzie kosztować w utrzymaniu. Wszyscy mieli rację, tylko nie dało się tego zmieścić w jednym budynku za dostępne pieniądze.

Takie spotkanie to najlepszy moment, żeby zadać pytania, które zdecydują o sukcesie hali. Później, na etapie projektu budowlanego, większość z nich jest już przesądzona.

Program, czyli kto i jak będzie z niej korzystał

Pierwszym dokumentem powinien być program funkcjonalny. Nie lista życzeń, tylko opis tego, kto będzie korzystał z hali, w jakich godzinach, do czego i w jakiej liczbie. Szkoła rano i wczesnym popołudniem, klub wieczorem, mieszkańcy w weekendy, kilka razy w roku impreza gminna.

Z takiego opisu wynikają konkretne wymagania. Jeśli hala ma służyć głównie szkole, najważniejsza jest możliwość podziału na mniejsze sektory kotarami, tak żeby równolegle mogły ćwiczyć dwie lub trzy klasy. Jeśli klub gra w lidze, trzeba sprawdzić wymagania związku sportowego dotyczące wymiarów boiska, stref wolnych, wysokości w świetle i widowni. Jeśli hala ma pełnić funkcję sali widowiskowej, potrzebne są odpowiednie drogi ewakuacyjne, akustyka, zaplecze techniczne i miejsce na scenę.

Każda z tych funkcji podnosi koszt. Program pozwala świadomie zdecydować, które są priorytetowe, a z których można zrezygnować.

Wielkość boiska i wysokość

Najczęstsze pytanie brzmi: jak duża ma być hala. Odpowiedź zależy od dyscyplin. Pełnowymiarowe boisko do piłki ręcznej wyznacza największe pole, na którym mieszczą się zazwyczaj też boiska do siatkówki i koszykówki w poprzek. Mniejsze sale, w których mieści się jedno boisko do siatkówki lub koszykówki, są znacznie tańsze w budowie i utrzymaniu.

Wysokość w świetle to druga decyzja, która kosztuje najwięcej. Siatkówka wymaga dużej wolnej wysokości nad boiskiem, co przekłada się na kubaturę do ogrzania. Każdy metr wysokości więcej to więcej powietrza do podgrzania zimą. Dlatego odpowiedzcie sobie uczciwie, czy w gminie rzeczywiście będą rozgrywane mecze siatkówki na poziomie, który tego wymaga.

Lokalizacja: przy szkole, ale nie tylko dla szkoły

Najczęściej hala powstaje przy szkole i to rozsądne. Szkoła korzysta z niej przez większość dnia, a wspólne zaplecze szatni i sanitariatów obniża koszt. Trzeba jednak zadbać o to, żeby hala miała osobne wejście dla użytkowników zewnętrznych, dostępne bez przechodzenia przez szkołę. Inaczej po południu i w weekendy trzeba otwierać cały budynek szkolny albo zatrudniać dodatkowego pracownika do pilnowania korytarzy.

Ważne są też dojazd i parking. Na mecz ligowy czy gminną imprezę przyjadą samochody, czasem autokar z drużyną gości. Plac przed halą ja bym zaprojektowała jako przestrzeń wielofunkcyjną, na której w zwykły dzień można postawić rowery i ławki, a w dzień imprezy zorganizować parking lub strefę gastronomiczną.

Konstrukcja i materiały

Gminy często wybierają konstrukcję stalową z obudową z płyt warstwowych, bo jest przewidywalna kosztowo i szybka w realizacji. To rozsądny wybór, ale nie jedyny. Konstrukcja z drewna klejonego, o której pisałam w tekście o drewnie klejonym w konstrukcji, daje cieplejsze wnętrze i dobrą akustykę, a przy odpowiednim projekcie nie musi być znacznie droższa. Tam, gdzie potrzeba jest pilna, a budżet bardzo ograniczony, można też rozważyć hale namiotowe jako obiekty sportowe, zwłaszcza dla kortów czy boisk, które nie wymagają pełnej izolacji.

Niezależnie od wyboru konstrukcji, kilka decyzji materiałowych ma ogromne znaczenie dla użytkowania. Podłoga sportowa musi być dobrana do dyscyplin i intensywności użytkowania. Ściany do wysokości kilku metrów powinny być odporne na uderzenia piłek i gładkie, bez wystających elementów. Oprawy oświetleniowe i grzejniki muszą mieć osłony.

Puste wnętrze sali gimnastycznej z drewnianą podłogą
Fot. 02 Puste wnętrze sali gimnastycznej z drewnianą podłogą

Światło dzienne i słońce

W hali sportowej światło dzienne jest pożądane, ale pod pewnymi warunkami. Bezpośrednie słońce na boisku oślepia graczy, a smugi światła na podłodze utrudniają ocenę odległości. Najlepiej sprawdzają się świetliki dachowe z rozpraszającymi wypełnieniami oraz okna umieszczone wysoko na ścianach północnych.

Przeszklenia na wysokości wzroku, często rysowane w koncepcjach, żeby hala wyglądała atrakcyjnie z zewnątrz, w praktyce bywają zasłaniane roletami. Jeśli mają być, lepiej umieścić je w strefie wejściowej, holu lub na ścianie za bramkami, tam gdzie nie przeszkadzają w grze.

Akustyka, czyli czy da się tam prowadzić lekcję

Duża kubatura, twarda podłoga, płaskie ściany. Bez przemyślanej akustyki hala staje się pudłem rezonansowym, w którym nauczyciel wychowania fizycznego nie słyszy własnego głosu, a trzy klasy ćwiczące równolegle generują hałas nie do zniesienia. Materiały pochłaniające dźwięk na suficie i ścianach powinny być częścią projektu od początku, a nie dodatkiem wprowadzanym po skargach.

Jeśli hala ma służyć także jako sala widowiskowa, akustyka staje się jeszcze ważniejsza. Wtedy koncepcja powinna trafić do akustyka, zanim zapadną decyzje o kształcie dachu i materiałach wykończeniowych.

Koszty utrzymania, o których mówi się za późno

Budowa hali to jednorazowy wydatek, często wsparty dotacjami. Utrzymanie to wydatek na kolejne dziesięciolecia, który w całości spada na budżet gminy. Ogrzewanie, energia elektryczna, woda, sprzątanie, konserwacja podłogi, przeglądy techniczne, obsługa. Przy dużej hali to znacząca pozycja w budżecie małej gminy.

Na etapie koncepcji można te koszty obniżyć. Zwarta bryła, dobra izolacja, odpowiednio dobrana wysokość, instalacje z odzyskiem ciepła, oświetlenie sterowane strefowo, fotowoltaika na dachu. Poproście projektanta o szacunkowe koszty eksploatacji dla kilku wariantów. Różnice bywają większe niż różnice w kosztach budowy.

Zaplecze to połowa hali

Szatnie, natryski, toalety, magazyn sprzętu, pokój trenera, pomieszczenie gospodarcze, pomieszczenia techniczne. Zaplecze często zajmuje prawie tyle samo powierzchni co sama sala. W wielu koncepcjach jest traktowane po macoszemu, a potem okazuje się, że magazyn jest za mały, szatnie za ciasne, a natryski rozmieszczone tak, że nie da się ich sprzątać.

Szczególnie ważny jest magazyn sprzętu. Musi mieć szerokie drzwi prosto z sali, żeby wyjechać wózkiem z matami, słupkami do siatkówki czy bramkami. Źle zaprojektowany magazyn oznacza, że sprzęt stoi pod ścianami sali, zmniejszając pole gry i stwarzając zagrożenie.

Kilka pytań na pierwsze spotkanie

  1. Kto będzie korzystał z hali i w jakich godzinach?
  2. Jakie dyscypliny i na jakim poziomie rozgrywek?
  3. Czy potrzebna jest widownia, a jeśli tak, to dla ilu osób?
  4. Czy hala ma pełnić funkcję sali widowiskowej lub zebrań?
  5. Jakie są przewidywane roczne koszty utrzymania i kto je pokryje?
  6. Czy możliwe jest osobne wejście dla użytkowników spoza szkoły?

Na tamtym spotkaniu z początku tekstu najdłużej rozmawialiśmy o pytaniu piątym. Wójt wyjął z teczki rachunki za ogrzewanie starej sali gimnastycznej i położył je na stole obok wizualizacji. Po godzinie z programu wypadła widownia na trzysta osób, a zostały składane trybuny na jednej ścianie i kotary dzielące boisko na trzy sektory. Prezes klubu nie był zadowolony. Dyrektor szkoły był.

Tekst

Magda, architektka, autorka Magazynu Widok

Architektka z Krakowa. Osiem lat w pracowni projektującej obiekty komercyjne, dziś pisze i konsultuje. Patrzy na budynki tak, jak patrzy się na nie przy desce: od rzutu, światła i materiału.

O autorce

Więcej w sekcji Obiekty

Cała sekcja